Jak naprawdę wygląda struktura kosztów polskich szpitali i dlaczego tak trudno ją uporządkować? To pytanie było punktem wyjścia do debaty podczas 34. Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu. W panelu wzięli udział przedstawiciele największych ośrodków klinicznych, szpitali powiatowych i eksperci branżowi: Maciej Miłkowski – Koordynator ds. Analityki Finansowej, Wojskowy Instytut Medyczny – Państwowy Instytut Badawczy; Monika Trzyna – Pełnomocnik Komendanta ds. Kontroli Zarządczej, 4. Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ we Wrocławiu; Jakub Kraszewski – Dyrektor Naczelny, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku; Wojciech Cyrul – Dyrektor, Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie; Andrzej Jacyna – Zastępca Dyrektora, Szpital Powiatowy w Człuchowie, Waldemar Malinowski – Prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, Arkadiusz Grądkowski – Prezes Izby POLMED.

Wynagrodzenia pochłaniają większość budżetu

Dyskusję otworzył wątek dotyczący wynagrodzeń, które – według badań rezydentów – stanowią średnio 55% kosztów szpitali. W praktyce jednak proporcje te różnią się w zależności od rodzaju i profilu placówki.
Prezes Waldemar Malinowski zwrócił uwagę, że w szpitalach powiatowych zdecydowana większość lekarzy pracuje na kontraktach, co zmienia obraz wydatków:

– Lekarze w 90% są na kontraktach, więc jeśli chodzi o pielęgniarki to może tak jest. Jeśli zliczymy wszystkie koszty, udział wynagrodzeń wynosi 80–90%.

Dyrektor Jakub Kraszewski podkreślił, że w ośrodkach klinicznych struktura jest bardziej złożona, bo obok pracy wysoko wykwalifikowanego personelu znaczącą część kosztów stanowią leki i technologie medyczne:

– Cała idea naszej działalności opiera się na pracy ludzkiej, ale w szpitalach klinicznych istotne miejsce zajmują także programy lekowe i technologie. Koszty pracy są ważne, ale problemem jest finansowanie – Fundusz może zapłacić lub nie.

Różnice regionalne i specjalistyczne

Na niejednorodność sytuacji zwrócił uwagę również Wojciech Cyrul:

– Na północy Polski 80% lekarzy pracuje na kontraktach, a na południu 90% na etatach. Do tego szpitale pediatryczne są droższe w obsłudze, a procedury są gorzej wycenione. Szpital powiatowy ma inne cele zarządcze niż kliniczny – pewnych kosztów nie da się uniknąć.

Monika Trzyna wskazała, że w jej jednostce ponad połowę kosztów pochłaniają wynagrodzenia, mimo że szpital specjalizuje się w procedurach wysokospecjalistycznych, wymagających użycia drogich wyrobów medycznych:

– 58% naszych kosztów to wynagrodzenia całego personelu w stosunku do przychodów. Wynika to z charakteru jednostki – wysokospecjalistyczne procedury są kosztowne i nie da się z tego zejść.

Programy lekowe i technologie w budżecie

Z kolei Maciej Miłkowski podkreślił wagę programów lekowych, które w Wojskowym Instytucie Medycznym stanowią około 17% kosztów:

– Procedury są dobrze wycenione, dzięki czemu rentowność jest dodatnia. Ważne jednak, by szpitale miały zabezpieczenie pozwalające przetrwać 2–3 miesiące bez bieżącego finansowania.

Dyrektor Jakub Kraszewski dodał, że w największych placówkach to właśnie leki, programy lekowe i wyroby medyczne są najbardziej dynamicznie rosnącymi pozycjami budżetowymi, wyprzedzającymi nawet takie kategorie jak energia czy utrzymanie infrastruktury.

Innowacje – koszt czy inwestycja?

Ważnym punktem dyskusji była rola innowacji. Prezes Arkadiusz Grądkowski ostrzegł, że w debacie o reformie systemu nie można przerzucać ciężaru na dostawców:

– Innowacja kosztuje, ale nie może kosztować nieadekwatnie. Cena powinna być wyrównana na rynku polskim i europejskim. Ważne jest, aby szpitale nie tylko kupowały innowacje, ale je efektywnie wykorzystywały. Rozmawiamy z Ministerstwem Zdrowia o tworzeniu nowych świadczeń gwarantowanych, które pozwolą to osiągnąć.

Dyrektor Wojciech Cyrul wskazał, że innowacje mają także wymiar naukowy i edukacyjny – np. w postaci robotów chirurgicznych, które służą nie tylko pacjentom, ale i studentom medycyny. Z kolei Jakub Kraszewski podsumował spotkanie:

– Stosujemy technologie, które pozwalają nam zwiększyć przychody.

Debata w Karpaczu pokazała, że struktura kosztów w polskich szpitalach jest bardzo zróżnicowana i zależy zarówno od profilu placówki, jak i od regionu. Niezmiennie największą pozycję w budżetach zajmują wynagrodzenia personelu medycznego, ale coraz większą rolę odgrywają również programy lekowe, leki i wyroby medyczne. Uczestnicy zgodzili się, że kluczowe znaczenie ma nie tylko kontrola kosztów, lecz także zapewnienie stabilnych i przewidywalnych przychodów. Ważnym elementem dyskusji była również kwestia innowacji – ich cena, sposób finansowania oraz realne wykorzystanie w praktyce szpitalnej. Jak podkreślił Prezes Izby POLMED Arkadiusz Grądkowski, wprowadzanie nowoczesnych rozwiązań powinno iść w parze z tworzeniem nowych świadczeń gwarantowanych, tak aby pacjenci mieli dostęp do skuteczniejszych terapii, a szpitale mogły planować swoje wydatki w perspektywie długoterminowej.